Stres, napięcie układu nerwowego i zaburzenia snu mogą zwiększać odczuwanie szumów usznych. Zrozumienie tych zależności pomaga lepiej wspierać osobę z szumy uszne.
Szumy uszne nie powstają wyłącznie w obrębie ucha. W dużej mierze są związane z aktywnością mózgu i sposobem, w jaki układ nerwowy przetwarza sygnały słuchowe.
W sytuacjach stresowych organizm przechodzi w stan zwiększonej czujności. Układ nerwowy staje się bardziej wrażliwy na bodźce, a mózg poświęca im więcej uwagi. Dotyczy to również sygnałów związanych z szumami usznymi. W efekcie dźwięk, który wcześniej był mniej zauważalny, może wydawać się intensywniejszy lub trudniejszy do ignorowania. Co istotne, często nie oznacza to zmiany samego sygnału, ale zmianę w jego percepcji.
U części osób pojawia się mechanizm błędnego koła: szumy zwiększają napięcie psychiczne, a napięcie sprawia, że szumy stają się bardziej odczuwalne.
Problemy ze snem są jednym z czynników, które najczęściej pogarszają odczuwanie szumów usznych. Sen pełni ważną rolę w regulacji pracy mózgu, w tym w kontrolowaniu poziomu pobudzenia układu nerwowego. Kiedy sen jest zbyt krótki lub nieregularny, mózg może mieć większą trudność z filtrowaniem bodźców. W takich sytuacjach sygnały związane z szumami usznymi mogą być odbierane jako bardziej wyraźne.
Dodatkowo w nocy otoczenie jest znacznie cichsze niż w ciągu dnia. Brak innych dźwięków sprawia, że uwaga łatwiej koncentruje się na odczuwanych szumach. Z tego powodu wiele osób zauważa, że właśnie wieczorem lub podczas zasypiania objawy stają się bardziej dokuczliwe.
Znajdź najbliższy gabinet Amplifon i zarezerwuj bezpłatne badanie słuchu.
W praktyce stres i zaburzenia snu rzadko występują oddzielnie. Długotrwałe napięcie psychiczne może pogarszać jakość snu, a brak regeneracji zwiększa wrażliwość układu nerwowego. To połączenie sprawia, że mózg trudniej ignoruje sygnały, które normalnie byłyby mniej istotne. Właśnie dlatego w okresach przeciążenia zawodowego, problemów zdrowotnych lub długotrwałego zmęczenia szumy uszne mogą być bardziej odczuwalne. Z perspektywy specjalistów zajmujących się słuchem jest to dość częsty schemat obserwowany u osób zgłaszających tinnitus.
W praktyce stres i zaburzenia snu rzadko występują oddzielnie. Długotrwałe napięcie psychiczne może pogarszać jakość snu, a brak regeneracji zwiększa wrażliwość układu nerwowego. To połączenie sprawia, że mózg trudniej ignoruje sygnały, które normalnie byłyby mniej istotne. Właśnie dlatego w okresach przeciążenia zawodowego, problemów zdrowotnych lub długotrwałego zmęczenia szumy uszne mogą być bardziej odczuwalne. Z perspektywy specjalistów zajmujących się słuchem jest to dość częsty schemat obserwowany u osób zgłaszających tinnitus.
Jeżeli szumy uszne utrzymują się, nasilają w sytuacjach stresowych lub zaczynają wpływać na sen i codzienne funkcjonowanie, warto rozważyć ocenę słuchu. Badanie pozwala sprawdzić, czy w układzie słuchowym występują zmiany, które mogą mieć związek z pojawieniem się objawów. W wielu przypadkach jest to pierwszy krok do dobrania odpowiedniego wsparcia.
Stres i problemy ze snem mogą nasilać szumy uszne, ponieważ wpływają na sposób, w jaki mózg przetwarza bodźce i reguluje uwagę. Gdy układ nerwowy jest przeciążony lub niewyspany, trudniej ignorować sygnały związane z tym objawem, dlatego dźwięk może wydawać się silniejszy lub bardziej uciążliwy. Wsparcie bliskich, zrozumienie objawów, pomoc w ograniczaniu stresu oraz zachęcenie do sprawdzenia słuchu może realnie pomóc w radzeniu sobie z szumami usznymi.