Mrowienie w uchu to parestezja, która może być niegroźna lub sygnałem choroby. Poznaj przyczyny i kiedy iść do lekarza.
Mrowienie w uchu (parestezja) to odczuwanie drętwienia, kłucia czy „chodzenia mrówek” bez wyraźniej przyczyny. Często bywa niegroźne i przejściowe, np.. przez ucisk. Jeśli jednak nawraca, może sygnalizować poważne problemy neurologiczne, naczyniowe lub metaboliczne i wymagać lekarza.
Parestezja ucha to błędne odczuwanie drętwienia, mrowienia czy ciepła bez bodźca. To reakcja nerwów małżowiny lub wnętrza ucha na zaburzenia. Objawy typu „bieg mrówek” mogą być jedno- lub obustronne. Ich czas trwania ma kluczowe znaczenie kliniczne.
Niegroźne mrowienie często wynika z ucisku: spania w złej pozycji, ciasnych słuchawek czy czapek. Powodem bywa też czop woskowinowy, woda w uchu, zmiany ciśnienia (lot, nurkowanie). Zwykle objawy ustępują same po usunięciu bodźca lub ciała obcego.
Gdy ciało mówi stop, ucho zaczyna mrowić! W nerwicy czy atakach paniki to klasyczna somatyzacja- lęka zamienia się w kłucie i „prądy”. Choć przyczyna jest w głowie, odczucia są realne. Jeśli mrowienie wędruje i nasila się w stresie, czas na psychologa.
Nie lekceważ ucha? „red flags” to: mrowienie z nagłą utrata słuchu, opadaniem kącika ust, zawrotami głowy czy zaburzeniami widzenia. To może być udar, TIA lub zawał ucha! Jeśli czujesz narastający jednostronny ból i drętwienie – pilnie do lekarza!
Diagnostyka to fundament. Zacznij od laryngologa, który sprawdzi ucho, a w razie potrzeby skieruje Cie do neurologa. Niezbędna jest morfologia, glukoza, TSH oraz poziom B12, magnez i wapnia. Rezonans, TK lub badanie przewodnictwa domkną sprawę.
Leczenie to zawsze walka z przyczyna, nie tylko objawem. Od prostego płukania woskowiny, przez antybiotyki i krople, po stabilizację cukrzycy i suplementację. Czasem kluczem są leki naczyniowe, psychoterapia lub chirurgia. Ważne to słuchać wskazań lekarza.
Dbaj o uszy mądrze! Porzuć patyczki i chroń kanał słuchowy zatyczkami w wodzie. Postaw na dietę pełną magnezu i B12, nawadniaj się i unikaj ciasnych słuchawek. Pamiętaj, że mniej stresu i używek to szczęśliwsze nerwy. Twoje uszy Ci podziękują.